Awesome Games Done Quick znów z rekordem. A nawet kilkoma

Końca dobiegł zimowy Games Done Quick i znów zebrał rekordową liczbę pieniędzy. Niestety, nie wszystkie rekordy są pozytywne

Trwające tydzień święto speedrunnerów, właśnie dobiegło końca. Transmitowane 24/7 na Twitchu wydarzenie przykuło najpewniej rekordową widownię (ale na liczby jeszcze musimy poczekać) i zebrało najwięcej pieniędzy w swojej historii – 3,132,422$, bijąc poprzedni rekord o niecałe 100 tys $. Jest co świętować – wszystkie pieniądze zostaną przeznaczone na Prevent Cancer Foundation. Zdecydowanie jest się z czego cieszyć i czego gratulować. My już nie możemy doczekać się letniego Games Done Quick, który odbędzie się 21–28 czerwca tego roku. Niestety, ale tak wspaniała impreza ma swoją ciemniejszą stronę.

Rekord kontrowersji

Najwięcej kontrowersji budzi sam Twitch, który jest platformą dla GDQ, ale też partnerem całego wydarzenia. Dlatego też ADGQ nie jest transmitowany w innych serwisach. Wielu speedrunnerów prowadzi swoje kanały na Twitchu i część z nich odczuła na własnej skórze wybiórczą politykę Twitcha. Niestety, ale nie mogą oni w żaden sposób dać wyraz swojego niezadowolenia pod groźbą bana. W genialny sposób obszedł to BloodThunder, co opisywaliśmy tutaj. Niestety, ale nie wszystko odbyło się w tak wesołym nastroju. Znane jest skrajne nakierowanie polityczne Twitcha i ich moderatorów oraz ich nietolerancja w stosunku do innych poglądów. Na własnej skórze przekonał się o tym speedrunner Luzbelheim. Po zakończeniu swojego streamu w Final Fantasy 8 został zbanowany na 18 miesięcy z Games Done Quick. Innymi słowy, praktycznie znika z GDQ. Co takiego przeskrobał?

agdq2020FF8luz
Jak widać, widowni na czacie w ogóle nie przeszkadza osoba Luzbelheima

W sumie… nic. Na samym streamie nie zrobił absolutnie nic, a nawet nieźle poprowadził swoją część. Za to Luzbelheim napisał na Twitterze w listopadzie, że “skrajnie prawicowa” partia Vox ma “ekonomiczny plan znacznie przewyższający oferty konkurentów”. Do tego napisał, że nienawidzi “feminazizmu” oraz lekko naśmiewa się ze stosowania zaimków, określając się “Deminonbinary [luz/luz]”. Gość ma po prostu swoje zdanie, ale najwyraźniej to wystarczy żeby polecieć z wydarzenia, które w teorii powinno łączyć wszystkich, zarówno z lewej jak i prawej strony. Wystarczyło, że kilkoro krzykaczy na Twitterze napisało, że “Mieli rzucić 1000$ donate, ale jak GDQ dało takiemu naziolowi swoje 5 minut, to nic nie wpłacę”… Ta, jasne. Ludzie, których stać na takie zapomogi nie posługują się takim językiem. I jest to znany argument krzykaczy “Zrobiłbym/kupiłbym coś, ALE…” – nie, nie kupiłbyś.
Atmosferę podgrzało dodatkowo kilka outletów które piały, że “neonazista robił speedrun na AGDQ!!!”. Nie będę ich tu przytaczał, żeby nie robić im reklamy. Takie zachowanie jest po prostu szmaciarskie. Nie znam sytuacji w Hiszpanii (bo stamtąd pochodzi Luz oraz owa partia), ale to, co napisał Luzbellheim, to troszkę za mało żeby określić go fanatykiem tej partii. Po prostu wyraża swoją opinię. Jak widać – już nie można tego robić.

Smutne to

Naprawdę chciałem pisać o Games Done Quick tylko w pozytywnym świetle. Uwielbiam ten event i bawię się świetnie, oglądając profesjonalistów od psucia gier. Do tego cała akcja ma bardzo szczytny cel. Niestety, to co robią tym wydarzeniem, troszkę graniczy już z absurdem. “Nie jesteś z nami? To wypad, nie możesz pomagać w akcji charytatywnej”. Chyba nie taka powinna być idea tego typu eventów. Chyba najlepiej byłoby, gdyby speedrunnerzy odłączyli się od toksycznego Twitcha i przeszli na inną platformę (Facebook Gaming albo Mixer?). Ale zostawmy kontrowersje i skupmy się na tym, co dobre. Jeżeli przegapiliście jakiś speedrun, to użytkownik Reddita Kruulos zebrał najciekawsze (wg niego) i udostępnił w tym poście. Zachęcamy do oglądania.

Źródło: GameRevolution, DSOGaming

Komenatrze