Baldur’s Gate 3 – partnerstwo ze Stadia, 1,5 godzinna prezentacja i masa szczegółów

Dostaliśmy wczoraj solidnie po twarzy informacjami o nadchodzącym Baldur’s Gate 3.

Fani klasycznych RPG złapali wczoraj głęboki oddech – oto bowiem studio Larian, któremu udało się przywrócić gatunek klasycznych RPG do świetności ze swoim Divinity, zaprezentowało kontynuację chyba najbardziej znanej serii RPG. Mowa oczywiście o Baldur’s Gate 3. Na odbywającej się serii Google Stadia na PAX East, zaprezentowano nie tylko gameplay, ale i cinematic trailer. Oba filmy wrzucę w poniższego newsa.

 

Na początku da się od razu zauważyć, że od nowego Baldura jedzie Divinity na kilometr. O ile jest to poniekąd prawdą, to nie można też powiedzieć, że są to identyczne gry. Ale serio – niech każdy spojrzy na dowolne RPG tamtych czasów. Wszystkie wyglądały łudząco podobnie na pierwszy rzut oka i to samo mamy teraz. Sprawa ma się identycznie – gdybym wrzucił tu screeny Divinity, Pillars of Eternity i Tyranny, trudno byłoby je rozróżnić. Ten temat możemy więc wsadzić w krzaki.

BG3 gameplay pax

W BG3 będziemy mogli grać w kooperacji online do 4 osób i we 2 na podzielonym ekranie. Do tego ma być obsługa padów na PC. Grę będziemy mogli rozgrywać w trybie z trzeciej osoby, jak i rzutu izometrycznego. To już coś nowego. Są też w pełni animowane i dubbingowane cutscenki. Mnie jak i wiele innych osób niepokoił jednak fakt, że Larian i Stadia ściśle współpracują. Dlaczego nazwa tej paździerzoplatformy, której nie znoszą nawet sami jej użytkownicy pojawiła się w ogóle obok Baldur’s Gate?

Baldur’s Stadia i funkcje ekskluzywne

Jakiś czas temu, Larian ogłosił, że współpracuje ze Stadią. Wiele osób przeszedł wtedy zimny dreszcz, gdyż jak wiemy Stadia idzie drogą wykupowania exclusive’ów, licząc że to uratuje ich dogorywającą platformę. Gdyby ziścił się najczarniejszy scenariusz i Baldur rzeczywiście był czasowo dostępny na wyłączność, to fani spaliliby najpewniej halę PAX a twórców zlinczowali. Na szczęście dla nas – Stadia dostanie tylko kilka funkcji na wyłączność. Pierwszą z nich jest tryb podglądania ekranu, o którym już pisaliśmy o tutaj. Jeśli ktoś grał w Divinity, to wie że tutaj funkcja może nieźle działać, ale podglądanie co kto wybrał takim drobnym drukiem będzie mało wygodne. Druga funkcja, którą ujawniono, to tryb streamowania. Jeżeli ktoś streamuje Baldur’s Gate, będzie mógł oddać kontrolę nad decyzjami widzom. Wydaje się to dość ciekawe na pierwszy rzut oka, jednak po sekundzie myślenia – zmniejszy to zaangażowanie na czacie, a na tym streamerom zależy najbardziej.

 

Jak zatem widzimy, Stadia dostanie jakieś ficzery, ale nie jest to nic specjalnego. I bez tych funkcji będzie można świetnie się w BG 3 bawić. Podczas prezentacji, gra kilka razy zgrzytnęła, raz się poddała kamera, AI wariowało i widać sumarycznie, że to dość wczesny build. Niestety, wygląda na to, że najpewniej nie zobaczymy Baldur’s Gate 3 w pierwszej połowie roku, a ja bym nawet obstawiał 2021. Wkrótce ma się jednak pojawić grywalne demo na Steamie. Najpewniej wtedy ogramy go na naszym streamie. A wspominając o platformach – Baldur’s Gate 3 nie pokaże się niemal na pewno na konsole obecnej generacji. Wczoraj takiej informacji udzielił w wywiadzie dla serwisu Eurogamer Davide Walgrave, czyli producent wykonawczy Baldru’s Gate 3. Niestety, ale gra podobno ma zbyt wiele funkcji i usprawnień, aby PS4 czy Xbox One sobie z nią poradziły.

Komenatrze