Czterech pro graczy Fortnite zbanowanych za oszukiwanie

Oszukiwanie w e-sporcie to nic nowego. Tam gdzie pojawiają się pieniądze, tak i pojawią się osoby próbujące nie-zawsze-uczciwie coś ugrać

Zanim przejdziemy do opisania sytuacji, muszę nakreślić, czym jest Storm Surge w Fortnite. Jakiś czas temu wprowadzono mechanikę, która ma zapobiegać kampieniu graczy. Jeżeli gracze zbyt długo nie angażują się w bitwę i nie otrzymują albo nie zadają obrażeń, Storm Surge zacznie zabierać 25HP na ticknięcie, omijając tarczę. Jest to dość sporo, więc zdecydowanie bardziej opłaca się szukać kogoś do postrzelania. Storm Surge odpala się w sytuacjach, gdy strefa gry jest dość mała a graczy zbyt dużo. Niby niewiele, ale zasada jest i każde jej obejście, jest przez Epic traktowane jako oszustwo grożące banem.

kreo damage storm surge

Tu przechodzimy do sedna. Czwórka profesjonalnych graczy została zbanowana z zawodów Fortnite właśnie za oszukiwanie systemu Storm Surge. Podczas rozgrywek w regionie NA-east dwa dwuosobowe zespoły, gracze Slackes i Keys oraz dwójka Kreo i Bucke zostali dostrzeżeni, że zadają sobie nawzajem obrażenia, aby dezaktywować Surge. Efekt? 60-dniowy ban na zawody. Początkowo może się wydawać, że to bany za nic. Ale jeżeli reszta stosuje się do tej zasady, unikanie jej i możliwość kampienia daje bardzo nierówną przewagę oszustom. Szczególnie w gatunku battle royale, gdzie jak najdłuższe przeżycie jest kluczowe.

Gracze próbowali się odwoływać, co możecie zobaczyć na powyższym Tweecie, jednak nie wygląda to zbyt dobrze. ESTNN zweryfikowała i wygląda na to, że ten mecz nie był jedynym, w którym gracze grali nieuczciwie. U pierwszego duo naliczono aż 12 takich meczy, na moment pisania artykułu, jeszcze liczą ile naoszukiwali Kreo z Bucke. Trzeba było przyjąć ban z pokorą i swoje odczekać. Szczerze powiedziawszy – 60 dni wydaje się być bardzo łaskawą karą w tym wypadku.

Źródło: The Gamer