Czystki w World of Tanks. Planowane usunięcie prawie 100 czołgów

Może to być ostatni moment, żeby chwycić Hetzera z drzewka…

Najpewniej nie spodoba się to większości graczy. Wargaming od dawna zapowiadał, że ma problem z niższymi tierami. Podobno nowi gracze gubili się w pojazdach, którymi mieli grać i odstraszała ich nawała pojazdów. I szczerze mówiąc, takie wyjaśnienie wydaje się być dość miałkie. Przebijały się już od jakiegoś czasu plotki, że z gry mają być usuwane czołgi niższych poziomów. Ale chyba nikt nie zakładał, że AŻ tyle czołgów spotka swój kres.

kami daje nura

Niestety, ale Białoruskie studio zamiast przebudować drzewka, idzie ścieżką “czerwonego guzika” i postanawia pousuwać mnóstwo pojazdów… albo przenieść je jako premium. Najwięcej zostanie usuniętych pojazdów od II do V tieru. Do piachu idzie np. historyczny Hetzer oraz M3 Lee. Na rosyjskim serwerze testowym, zwanym piaskownicą, zmiany drzewek już weszły w życie. Na stronie domin.com (która jest też źródłem tego newsa), możecie znaleźć zaktualizowane (na ten moment) linie technologiczne. Oczywiście nowe drzewka są dopiero na testowym serwerze, więc mogą jeszcze pojawić się zmiany. Będą to raczej jednak niewielkie dopasowania w stosunku do tego, co widzimy na screenach.

Wargaming robi co chce. I nie musi się niczym przejmować

Zmiany drzewek są dość absurdalne. Usuwane są pojazdy historyczne, a zostają nigdy nieistniejące. Największe zmiany dotyczą oczywiście 4 najbardziej rozbudowanych nacji – ZSRR, Niemców, USA oraz Brytyjskich. Oberwało się też Francuskiej linii. Nie ma co się rozpisywać na ich temat, bo nie jest to ostateczny ich kształt. Trzeba jednak dodać, że nie wszystkie modyfikacje wydają się być złe. Np. linia (a w zasadzie linie) ciężkich czołgów sowieckich wydają się być bardziej uporządkowane, co możecie porównać poniżej.

Ostatnie zmiany u giganta czołgowych potyczek coraz mniej podobają się graczom. Poprzednia większa zmiana wprowadzała pojazdy kołowe, które… no cóż, mają dość dziwną mechanikę. Pojawiły się też czołgi dwulufowe, które zahaczają już całkowicie o wymiar fantasy. Jest też coraz więcej czołgów premium a planowane do usunięcia pojazdy też najpewniej nie zostaną kompletnie skasowane z gry, a będzie można je kupić w przyszłości (albo wygrać w eventach) jako pojazdy premium. I tak, wiem, że ta gra nigdy nie była symulatorem, ale arcade’ową strzelanką z czołgami głównie historycznymi. Teraz będzie w niej jeszcze mniej tła historycznego. Niestety – ze względu na brak sensownej alternatywy, fani pojedynków czołgami zmuszeni są akceptować wszystko, albo zrezygnować z gry. Wargaming nie musi kompletnie słuchać graczy – taka jest niestety konsekwencja monopolu.

Tymczasem, zapraszamy na nasz fanpage, gdzie prowadzimy transmisje, również z WoTa.

Źródło: domin.com

Komenatrze