Free Guy – kolejna próba filmu o grach

Wielu próbowało, prawie każdy poległ. Tym razem 20th Century Fox próbuje stworzyć film o grach.

Za sterami Taika Waititi, najbardziej znany z wyreżyserowania Thor: Ragnarok, w roli głównej Ryan Reynolds. Free Guy to kolejne podejście do filmu o grach… a raczej w grach. Tym razem sił próbuje studio, które popełniło ostatnio remake’i Alladyna, Króla Lwa oraz Pięknej i Bestii. Fabuła filmu opowiadać ma o NPC żyjącym w grze w stylu GTA Online, który pewnego dnia wyłamuje się ze schematu ustalonego przez algorytm. I do tej pory wszystko wygląda ok, ale NPC podnosi okulary, które dają mu HUD i możliwość korzystania z rzeczy dostępnych jedynie dla graczy. Broni, apteczki, powerupy i masę innego lootu. Poniżej umieszczam trailer.

 

I miałem przez pierwsze minuty nadzieję, że dostaniemy wreszcie film o grach, który rozumie graczy. Na totalnym luzie, z masą punchlineów a sam NPC stanie się niepowstrzymanym bossem, który nieskończenie się respawnuje, ogólnie coś w ten deseń. Niestety, po samym podniesieniu okularów HUD, kilka razy się zażenowałem (tańce z Fortnite… ugh, ile można?!) i ogólnie mój entuzjazm szybko zgasł. Myślę, że nie będzie do końca źle i nie skreślam filmu na dzień dobry, ale na pewno nie będzie to też 10/10. Przynajmniej będzie śmiesznie, Reynolds i Waititi na pewno zadbają, żebyśmy się nie nudzili.

Free Guy wskoczy na ekrany kin 3 lipca.

Komenatrze