Google pozwane za “mocno przesadzone” obietnice o Google Stadia

Po łebkach dostało się też twórcom gier, którzy przytakiwali Googlowi

Trudno mi powstrzymać cyniczny uśmieszek, gdy to piszę. Przed uruchomieniem Stadii pisaliśmy… a w zasadzie ostrzegaliśmy, że coś nie tak jest w obietnicach Googla. Stadia miała być “naj” we wszystkim – nawet lepsza od stacjonarnych PC czy konsol. Miały być cuda na kiju, 4k60FPS, przewidywanie graczy, ujemny lag i inne opowieści, których nie powstydziliby się najwięksi pisarze gatunku fantasy. Rzeczywistość jednak przywaliła w Googla, niczym maluch w ścianę na crash-testach, rozpędzony do 200 km/h. No dość mocno.

Cp 2077 stadia new logo

Bo z obietnic praktycznie nic nie zostało spełnione. Sama jakość Stadii jest gorsza, nawet porównując podobne rozwiązania u konkurencji, nie wspominając już nawet o funkcjonalnościach. Na szczęście są na świecie kraje, gdzie nie można sobie od tak rzucać takich obietnic i nie ponieść konsekwencji. O ile możemy się z USA śmiać, to tam można za takie bajki beknąć. I jak się okazuje – może to się stać całkiem niebawem.

Stadia

Upubliczniono pozew złożony jeszcze w październiku 2020 roku przeciw Google, zarzucający firmie “składanie fałszywych i mylących obietnic, dotyczących jakości transmisji strumieniowej usługi Stadia w celu generowania zwiększonych przychodów dla działu Google Stadia”. Jak dalej czytamy “w wyniku fałszywych ogłoszeń powstały setki, jeśli nie tysiące artykułów na całym świecie, chwalących usługę i wprowadzających klienta w błąd”. W pozwie znalazły się przykłady, np. skasowany już przez Google Tweet, w którym obiecało 4k i 60FPS w każdej grze, o ile pozwoli na to łącze internetowe. To oczywiste kłamstwo, bo nawet teraz Stadia nie dostarcza takiej jakości w każdym tytule. 

doom eternal stadia xbx compar
Doom Eternal nie wyglądał na Stadii aż tak źle, jednak nadal nie dorównywał jakości konsoli stacjonarnej. I to poprzedniej generacji

Po głowie dostał też idSoftware oraz Bungie, które tak samo hype’owały swoje porty na Stadię. Rozprawa w tej sprawie odbędzie się niebawem, więc zobaczymy, czy Google poniesie konsekwencje za – bądź co bądź – świadome okłamywanie. Chociaż Stadia może do tego czasu nawet nie dotrwać – z życiem już pożegnało się studio, które miało tworzyć gry ekskluzywnie na tę platformę.

Źródło: techradar

Komenatrze