Jak nie robić crossplay – Warzone edition

Konsolowcy nie chcą crossplayu, bo cheaterzy, pecetowcy nie chcą crossplayu, bo aim-assist działa praktycznie jak cheat ¯\_(ツ)_/¯

Po ogłoszeniu darmowego battle royale Call of Duty: Warzone, wszyscy nie dowierzali w to co widzą. Oto, nienawidzone od lat Activision robi coś dobrego a nawet trochę więcej. Gra free 2 play, bez lootboxów i elementów pay 2 win, do tego z crossplayem pomiędzy PC, Xboxem oraz PS4. Czyli wszystko, czego życzyli sobie gracze. „Be careful what you wish for, it just might come true” – mówi sławne w internetach powiedzenie. I idealnie wpasowuje się w to, co dzieje się obecnie z Warzonem, o czym możemy poczytać na Warzonowym Reddicie.

warzone victory a

Praktyka szybko zweryfikowała, że światy konsolowy oraz PC są kompletnie odmienne i nieprędko doczekamy się idealnego cross-play. Na początku, zanim plaga cheaterów zaczęła najeżdżać serwery, gracze PC narzekali na zbyt przychylny graczom konsolowym asystent celowania. I to nie byle jacy, bo nawet Shroud wyraził na ten temat otwarte niezadowolenie. Ale nie tylko on – Summ1tG, Ninja i wielu innych streamerów (słusznie) narzekało, że na kontrolerach gra celuje się sama, nawet ze skrajnych odległości.

warzone victory b

Za to konsolowcy wyłączają coraz częściej opcje cross-playu ze względu na rosnącą falę cheaterów. Można by rzec, że „zasłużyli sobie, niech zobaczo jak działa aim assist”, tylko że na obecności cheaterów nie cierpią jedynie konsolowcy, a wszyscy gracze. Sam spędzam w Warzone sporo czasu i muszę przyznać, że oba te problemy są bardzo uciążliwe. Activision robi co może i banuje dziesiątki tysięcy oszustów, ale to nadal za mało. No i przydałby się faktycznie balans celowania na padach. Czas pokaże, jak Acti sobie poradzi z tym wyzwaniem.