Kiedyś zagram… z czeluści bibilotek #6 – Moto Racer 4

Nie wiem jak wy, ale ja swoje dzieciństwo w świecie gier zaczynałem dość mocno zręcznościowo. Bijatyki i wyścigi – to głównie królowało na moim gigantycznym dysku 6,4GB. Jedną z tych serii, które bardzo ciepło wspominam było Moto Racer.
Seria Moto Racer

Pierwsze Moto Racer pojawiło się na rynku w 1997 roku. Dla wielu graczy to właściwie starożytność/wczesne średniowiecze jeśli chodzi o rozgrywkę PC. Wystarczy wspomnieć że wtedy wydawca Moto Racer, Electrionic Arts, kojarzył się z wysoką jakością. Gra zbierała naprawdę niezłe oceny, między 7 a 8/10.

Rok później zostaje wydana dwójeczka, która wprawdzie nieco ograniczyła różnorodność otoczenia na trasach, ale za to dodała naprawdę niezły edytor torów. Oceny? Głównie ósemeczki.

Moto Racer 4 menu

Co tu dużo ukrywać, jedynkę wręcz uwielbiałem. Cholera, nadal jeździ się nią bardzo dobrze, chociaż graficznie tyłka nie urywa. Dwójka jakoś mniej mi przypadła do gustu, ale nadal uważam, że są to świetne tytuły.

Odpowiedzialne za serię studio Delphine wypuściło jeszcze w 2003 roku część trzecią. Ta została przyjęta raczej chłodno – dominowały oceny 6/10. Mnie również tyłka nie urwała. Jeździło się ok i nic więcej. Ostatecznie studio niedługo potem zbankrutowało i prawa do marki zostały sprzedane.

Nowe studio, nowe Moto Racer

Nie ukrywam, byłem dosyć mocno podekscytowany, kiedy w 2016 roku na rynku pojawiła się czwarta część jednej z moich ulubionych serii. Zapał nieco ostygł, kiedy zobaczyłem kto za wskrzeszenie się zabrał. Studio Microid miało swoje wzloty i upadki… a ostatnio raczej upadki. No i próżno szukać jakichś lepszych tytułów wyścigowych na koncie. Że tak wymienię popularniejsze gry – Still Life, Syberia, Warrior Kings. Mało zachęcająco to brzmi, prawda? No cóż…

Moto Racer 4

Zanim ruszymy

Ja wiem, że generalnie i tak zazwyczaj olewam intro ciepłym moczem, mashując jakiś przycisk żeby przyśpieszyć nie istotną wstawkę, ale jak gra nie ma intra wcale, to zaczynam być podejrzliwy. Jak możecie się domyślić, w Moto Racer 4 takowego nie ma. W reklamowych przerywnikach dowiadujemy się tylko, że gra hula na Unreal Engine 4. Później ten fakt okaże się mocno zaskakujący.

W Menu raczej szału nie ma. Szybki wyścig, split/screen (miło), tryb multi i kariera. Standard, nic ciekawego. Po odpaleniu wyścigu okaże się, że cała gra to 16 tras (po 8 na każdy tryb) oraz 20 motocykli. Z czego większość jest zablokowana, musimy sobie je odblokować w trybie kariery. Bieda aż piszczy. Ale pomyślałem – w tych starych też było mało tras i trybów, nie ma co narzekać, może fajnie się jeździ. Wybrałem więc gościa, który wyglądał jak czerwony Ranger z Power Rangers i odpaliłem Karierę.

20 godzin później – rozgrywka

Jak już wcześniej wspomniałem – mamy tu, tak jak w oryginale, dwa główne tryby jazdy. Są więc asfaltowe “ścigacze” i motocross. Całość, jak to seria Moto Racer, jest mocno arcade’owa. To nie jest żadne MotoGP czy inne SBK Superbike. Jest przyspieszenie przez jazdę na jednym kole, są długi skoki i wchodzenie w zakręty przy 300 km/h. W teorii wszystko jest ok.

W praktyce tak gównianego modelu jazdy dawno nie widziałem. Aha, zapomnijcie że pogracie bez wkur*ienia na klawiaturze. Mimo że to chamski arcade to po prostu komfortowo grać się nie da. Motocykle mega dziwnie reagują na nasze wciśnięcia klawiszy. Dopiero przejście na pada poprawia sytuację. Ale nadal ma się wrażenie, jakby grało się w jakąś budżetową produkcję z kiosku. Albo projekt tworzony przez początkującego moddera.

Moto Racer 4

Paradoksalnie jak normalnie nie przepadałem za Motocrossem, tak w tym trybie jeździ się o niebo lepiej. Nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że w miarę przyjemnie. Szkoda tylko, że do tego mamy naprawdę niezapadające w pamięć trasy. Na dodatek otoczenie na nich często jest bardzo podobne, przez co uczucie znużenia nachodzi nas bardzo szybko.

Sam główny tryb, czyli kariera, działa nawet przyzwoicie. Mamy jakieś turnieje, dodatkowe (członkowe, bo członkowe, ale zawsze) tryby, polepszanie statystyk motocykli itd., ale kurczę… jakoś nie czuć funu z rozgrywki. Zwłaszcza że poziom przeciwników jest żenująco niski – trzeba się postarać, żeby nie wygrać.

Dźwięk, grafika und fizyka

Dopóki na potrzeby tekstu nie zacząłem się wsłuchiwać w muzykę to nawet nie wiedziałem że jakaś jest. Ot nic ciekawego, coś tam brzdęka w tle. Za to grafika…

Nie mam pojęcia co tam się odjaniepawla. Z jednej strony mamy naprawdę przyzwoite efekty odbicia świateł, nie najgorsze niektóre trasy, nawet ok modele (chociaż mocno plastikowe). Z drugiej mamy wszechobecny plastik czy gówniane efekty “przyspieszenia”. Trasy wyglądają na cholernie “bez życia”. Co jest o tyle ciekawe, że przecież pojawiają się na nich przeszkadzajki w postaci samochodów.

 

Fizyka też potrafi być mistrzowska. Efektów kolizji właściwie brak, dzwon z samochodem kończy się zwykle…dematerializacją i materializacją ponownie na trasie (jakbyśmy byli tylko w symulacji). Efekt przypomina mi nieco desynchronizację z Assassin’s Creed. Wystrzelenie motoru w powietrze? A jakże, zdarza się. Eh…

Bugi

Poza durną fizyką mamy jeszcze kilka ciekawszy bugów. Wybiłeś się na rampie i spadasz na trasę? Byłoby szkoda, gdybyśmy cię cofnęli. Bo tak. O, przejechałeś za przez trawę? No nic, taki skrócik może być hehe. O, najechałeś trochę na element za trasą? Jeb punkty minusowe. Gdzie tu sens, gdzie logika?

Kto to pisał?!

Pech niesamowity, Moto Racer 4 postanowiono też spolszczyć. Albo wrzucić teksty do translatora, cholera wie. Fakt faktem tak głupich i cringe’owych farmazonów jak na ekranach ładowania to dawno nie widziałem. Padaka.

Moto Racer 4

Czy mogę powiedzieć cokolwiek dobrego o Moto Racer 4? W sumie jedno – udało mi się je wyciągnąć za darmo, a ma karty, więc zarobiłem na nim jakieś 30 gr. Nadal za mało, żebym mógł powiedzieć “było warto”. Nie mam pojęcia jak można było tak spieprzyć ten tytuł.

Najgorsze są jednak oceny użytkowników. Nie wiem co ćpali ci ludzie pisząc na Steamie opinie w stylu “na padzie gra się wyśmienicie, gra wciąga i daje dużo frajdy”. Ludzie, trochę Rozumu i Godności Człowieka. No chyba że gier wyścigowych do tej pory hitem był dla was Poldek Racer, to wtedy mogę wybaczyć takie komentarze. Ta seria zasługuje na lepszą kontynuację.

Moto Racer 4

Mówiąc krótko, omijajcie to ścierwo z daleka. Nie warto tracić na nią czasu. A jak dadzą za darmo to wyfarmcie sobie karty za pomocą jakiegoś bota czy coś.

Komenatrze