Nvidia pokazuje nowego Shield TV oraz Shield Pro

Raczej nie nowego a odświeżonego. Coś jak przeskok z PS4 do PS4 Pro – tak można określić nowy tworek od zielonych. Tylko ja się pytam – po co to komu?

Gdyż nie mówimy tu o kompletnie nowym zestawie a jedynie upgradzie. W najnowszym Shieldzie znajdziemy ten sam, tylko usprawniony SoC Tegra X1+, znany chociażby z Nintendo Switcha. Jest to już dość leciwa architektura, mająca korzenie w 2016 roku. Pozostałe bebechy też nie prezentują się jakoś fenomenalnie. Ale może ktoś woli wygląd dongla do TV, niż konsolki. Pełna specyfikacja:

Shield TV:

  • Procesor — Nvidia Tegra X1 / 256-core GPU
  • RAM — 2GB
  • Przestrzeń dyskowa — 8GB (poszerzalne przez microSD)
  • Łączność — Wi-Fi 5 (802.11ac) + Bluetooth 5.0
  • Porty—GbE LAN, HDMI 2.0b, microSD
  • OS — Android 9 Pie
  • Waga — 137 gram
  • Cena — $149.99

Wersja Shield Pro wygląda jak poprzednik i różni się większą ilością RAM (3GB), dodatkowymi wejściami USB 3.0 (całymi dwoma), obsługą serwera mediów Plex oraz większą pamięcią wbudowaną – zawrotnymi 16GB. Aha, no i ceną – wersja Pro kosztuje 999zł a podstawowa 749zł… Serio? Sensowność zakupu takiej przystawki jest co najmniej wątpliwa. Nvidia próbuje wcisnąć refresha, mamiąc że to nowa generacja. No ok, może i 25% wydajności więcej robi jakieś wrażenie, ale reszta podzespołów przypomina sprzęty sprzed ładnych paru lat. No i obsługa asystenta Google oraz pozostałych funkcji to efekt użycia Androida 9 a nie usprawnienia urządzenia. Naprawdę, nie można było wcisnąć USB-C albo większego magazynu danych? Za tą cenę już chińskie smartfony oferują więcej. Znacznie więcej. Każdy kto chciał kupić taki STB (Set-Top Box) pod telewizor, zrobił to już dawno. Żeby zachęcić do przesiadki, trzeba czegoś więcej niż podrasowanego SoC.

Sprzęt można sobie zamówić tutaj