Sony nie będzie na E3, Microsoft będzie

Sony podtrzymuje swoją decyzję sprzed roku. I parząc na całokształt imprezy i tłumaczenia samej firmy – ma to sens

E3 naprawdę sporo się zmieniło przez lata. Mało kto pamięta, że kiedyś była to impreza na podobę Games Convention w Lipsku. Jakiś marketingowy dzban zdecydował jednak, że “fajnie będzie z E3 zrobić imprezę tylko dla branży”. No i E3 stało się nadętą bufonadą dla branży. Taki stan rzeczy trwał kilka lat i powoli widzieliśmy odwrót od tej, dość durnej, konwencji. No bo na pewno dziennikarze nie pisali wyłącznie dobrze o wydarzeniu, żeby tylko dostać akredytację i zaproszenie na kolejny rok. Patrzenie jak ludzie branży z różnych zakątków świata liżą się nawzajem nie należy do najciekawszych rzeczy, więc nieco zmieniono formułę i E3 trwało w takiej “pół-otwartej” formie przez ostatnich kilka lat.

xbox playstation

Rebranding

ESA (Entertainment Software Association) stwierdziła jednak, że taka forma nadal nie jest idealna i postanowiła, że w 2020 dostaniemy nowe E3. Ma to być festiwal “Fanów, mediów i influencerów” z czego tych pierwszych pewnie na samej imprezie nie będzie wcale, bo wszystkie wejściówki zostaną rozdane youtuberom i “influencerom”. Nie ma się co oszukiwać – stężenie cringe’u i raka będzie astronomiczne. Uprzedzając – Gramageddonu na E3 nie będzie, bo nawet gdybyśmy dostali akredytację, to nie stać nas na samolot, nie mówiąc o hotelu. Wracając do tematu – Sony stwierdziło, że nie chce się bawić w coś takiego i wydało nie lada soczyste oświadczenie. Z tłumaczenia własnego:

Po gruntownej ocenie formuły, Sony Interactive Entertainment zdecydowało się nie brać udziału w E3 2020. Darzymy wielkim szacunkiem ESA, ale nie uważamy, aby wizja E3 2020 była właściwym miejscem na to, na czym koncentrujemy się w tym roku.

Jest to bardzo dyplomatycznie powiedziane “E3 2020 będzie do bani. Nie chcemy przykładać do tego szajsu ręki”. Jeżeli Sony wydało TAKIE oświadczenie, to możemy na serio spodziewać się festiwalu żenuy i dupowłażenia. Dla Gramageddonu tym lepiej – będziemy mieli sporo materiału na artykuły, jak w przypadku The Game Awards. Zresztą – Sony nie potrzebuje takich imprez. Ostatnio stosują bardziej bezpośrednie formy prezentacji, chociażby regularne State of Play w formie krótkich transmisji na YouTubie. Taka forma bardzo się przyjęła, gdyż graczy mało interesuje patrzenie jak np. na Dwayne ‘The Rock’ Johnson pręży bicepsa i mówi że Xbox jest fajny.

xbox the rock

Microsoft jest innego zdania

Microsoft stwierdził, że na E3 znów będzie dużym graczem i traktuje tą imprezę poważnie. Znów ma być to jeden z głównych eventów Xboxa. Chociaż w sumie MS nie ma innego wyjścia. Widać, że ekipa odpowiedzialna za Xboxa sporo ryzykuje swoim podejściem, więc musi korzystać z każdej okazji, żeby się pokazać. Sony ma obecnie taką pozycję, że nie musi się po prostu aż tak starać. Zobaczymy, czy tegoroczne E3 będzie cringe-fiestą, czy będzie to swoisty powrót do początkowej formuły. Stanowisko Sony nie napawa jednak optymizmem.

Źródło: gamesindustry.biz

Komenatrze