Wymagania Microsoft Flight Simulator są… absurdalne

Co tam Crysis albo GTA. To symulator samolotów od Microsoftu wyciśnie z Waszych komputerów ostatnie soki

Na stronie Microsoft Flight Simulator ukazały się właśnie wymagania sprzętowe, potrzebne do uruchomienia tej gry. Minimalne są naprawdę skromne – wystarczy zestaw za około tysiąc złotych. Za to im wyżej, tym… dziwniej. Jeżeli chodzi o procesory, to jeszcze sprzęty sobie nawzajem odpowiadają, za to dziwne rzeczy dzieją się po stronie kart graficznych. Ale o tym nieco później.

MS FS wymagania

Jak widać – minimalne wymagania są całkiem zjadliwe, ale im wyżej, tym bardziej ponuro. Na końcu widzimy, że do najlepszej wydajności potrzebujemy RTX 2080 albo Radeona VII. Oznacza to, że nawet mój sprzęt nie poradzi sobie na maksymalnych. Wow. Do tego gra pożera mnóstwo RAMu, który rośnie wykładniczo, potrzebuje aż 150GB przestrzeni i wymaga dobrego połączenia z Internetem. Jeśli bardziej się tej tabelce przyjrzymy, to zauważymy że z kartami graficznymi jest coś nie tak…

Coś nie tak z tymi kartami

Osoba tworząca tą tabelkę albo kompletnie nie zna sprzętu czerwonych, albo jest jakiś problem z obsługą kart AMD przez MS Flight Simulator. W minimalnych wymaganiach podawany jest RX 570, który normalnie bije się w rankingach wydajności z GTX 970. Tutaj zestawiany jest z chyba najgorszą serią NVidii, czyli GTX 770. Pomijam już fakt, że te modele dzielą aż 4 lata – GTX 770 jest ogólnie wyjątkowo słabą kartą. Wg ostatnich testów, karty serii 7xx od NVidii nie zdały próby czasu i dostają w ciry na całej linii od konkurencyjnych wtedy Radeonów serii R9 2xx.

Gdybym miał dobierać odpowiedniki, to bym zestawił je następująco:

– minimalne: R9 280X/GTX 770

– średnie: RX 570 4GB/GTX 970

Może komuś się pomieszały generacje i modele po prostu.

Skąd takie wymagania?

Microsoft Flight Simulator będzie pierwszą grą, która będzie wykorzystywać prawdziwe mapy do generowania otoczenia gry. Do dyspozycji mamy mieć wszystkie porty lotnicze świata (tak, Szymany i Radom też), symulację pogody na podstawie prawdziwych warunków i masę innego symulowania. Część operacji będzie obliczana w Microsoftowej chmurze (stąd potrzeba takiego łącza), ale siłą rzeczy nasz sprzęt też będzie potrzebował nie lada zasobów. No i sama gra wygląda obłędnie.

Można by zakładać, że MS Flight Simulator będzie używany jako benchmark, ale ze względu na dynamiczne generowanie otoczenia, może się to okazać niemiarodajne.

Strona gry Microsoft Flight Simulator