Xbox pozostawia baterie w nadchodzącym kontrolerze, bo podobno tak chcą gracze

Jedna z najmniej lubianych funkcji kontrolerów do Xboxa, zostanie zachowana w Xbox Series X

Pad do Xbox One jest najwygodniejszym, najlepszym, najtańszym padem, jaki obecnie istnieje. Żeby przebić wygodę i jakość pada od Xboxa, musielibyśmy wydać wielokrotność tych niecałych 200zł za urządzenia np. Razera. Co do tego zgadza się prawie każdy i tak samo ten „każdy” zawsze przypomina – „gdyby tylko miał wbudowany akumulator”. Chyba nie znam osoby, która lubi wymienialne baterie w kontrolerze do Xboxa. Wymienialne baterie może chyba lubić jedynie ktoś, kto ma zapas ładowalnych akumulatorów pod ręką, np. fotografowie albo modelarze. I wygląda na to, że tylko ta grupa ucieszy się na wieść  o tym, że w kolejnej generacji, Microsoft pozostanie przy kontrowersyjnej funkcji.

xbox sx dimensions

Jak tłumaczy sam Microsoft, podobno 50% użytkowników chce pozostać przy bateriach a druga połowa chce ładowalne pady. I jak tłumaczy oficjel Xboxa Jason Ronald: „(…)zapewnienie elastyczności jest w tym wypadku sposobem na zadowolenie obu stron”. W myśl zasady „Moja żona chciała kota, ja nie chciałem kota. Więc poszliśmy na kompromis i mamy kota”.

chcemy kota

Ale żeby druga strona nie poczuła się urażona, Xbox będzie sprzedawał ładowalne akumulatory i (chyba) ładowarki. Dzięki Microsoft, ale myślę że skorzystam z oferty jakiegoś obeznanego w tym producenta, np. tego z królikiem w reklamach. Ciekawe też, jak Xbox będzie tłumaczył się z tego „bycia eko”, które tak ostatnio reklamował. Zmuszanie graczy do użytkowania wymiennych baterii, nie wygląda mi na proekologiczne. Szczególnie, że praktycznie każdy z nas ma już powerbanka i może sobie ładować pada nie zbliżając się do konsoli. Ja tak np. robiłem w swoim PS4

Źródło: IGN